|
Wpisany przez Administrator
|
|
środa, 21 lipca 2010 08:03 |
Adaś nie żyje!
W niedzielę rano wstrząsnęła nami nieoczekiwana wiadomość o jakże bezsensownej śmierci Adama Kulikowskiego…

Ten młody, ambitny i utalentowany jeździec związał się ze Stajnią Widzów z chwilą jej powstania i przyczynił się do jej ogromnych sukcesów na polu „płotowym”. Tworzył nierozłączną parę z San Luisem, na którym 4-krotnie mijał celownik jako pierwszy (N. Sexmana, Czada, Zamknięcia Sezonu Płotowego, Memoriał dr A. Falewicza) a raz drugi (Wielka Służewiecka). Dosiadał również Dżudoki (IIm.- Memoriał J. Eliasa, IIIm.- Markgraf Berthold-Rennen w Baden Baden), Szatana (IIm.-N. Czada), Sorina (Vm. –N. Hadriana), Dantry (VIm.- N. Sexmana, VIm.-Hadriana)i… tyle jeszcze koni, gonitw i zwycięstw było przed nim!
Jego przedwczesna śmierć jest niepowetowaną stratą dla całego „świata wyścigowego”, a dla nas w szczególności, gdyż oprócz dżokeja straciliśmy również wspaniałego kolegę …
Rodzinie i najbliższym składamy wyrazy szczerego współczucia.
|
|
Poprawiony: środa, 21 lipca 2010 08:17 |